Strój biznesmena – Michał Kędziora – BT 48

Michał Kędziora

Pobierz audycję

Linki:

Książki:

Michał Kędziora – Jak się ubrać

Lista tematów:

  • Strój na spotkaniu biznesowym: 0’43”
  • Zawsze najlepiej ubrany: 2’29”
  • Wygląd modela: 3’49”
  • Jak znaleźć dobrego krawca: 6’59”
  • Rzeczowo o modzie męskiej: 9’54”
  • Jak się ubrać: 12’55”
  • Rozmowy o stroju z synem: 16’32”
  • Syn chce być influencerem: 18’50”
  • Dwie Siostry: 20’06”
  • Gdzie kupić książki Michała: 20’58”

Transkrypcja rozmowy:

Gościem dzisiejszej audycji jest Michał Kędziora, wielokrotnie nagradzany bloger mody męskiej. Autor poradnika “Rzeczowo o modzie męskiej”, konsekwentny promotor dobrego, ponadczasowego stylu, tato dwójki dzieci. 

Dzień dobry Michale

Dzień dobry Arturze. 

Bardzo dziękuję za zaproszenie i za tak miłe powitanie. 

Strój na spotkaniu biznesowym

Dziękuję również. Pytanie numer jeden, strój biznesmena na spotkaniu networkingowym? 

Myślę, że jednej odpowiedzi na to nie ma. To temat dość szeroki, ja bym tutaj przede wszystkim go uzależnił od branży. Bo to chyba jest w tej chwili taki wskaźnik numer jeden, jeśli chodzi o to jak się ubrać. Ale też od konkretnej sytuacji, bo proszę sobie wyobrazić na przykład prawnika, który prowadzi jakąś tam rozmowę wewnątrz zespołu. No to wtedy wiadomo, że można sobie pozwolić na więcej casualu.

Natomiast jeśli jest to taka typowa rozmowa biznesowa, to dobrze się do tego przygotować. Mimo, że pracujemy z domu obecnie, wielu z nas. To, co kiedyś, ta cała otoczka biznesowa, którą robiliśmy na przykład w restauracji, czy w siedzibie firmy, teraz tego nie mamy. Nie mamy tych atutów, musimy się skupić na tym, co nasz rozmówca widzi w oku kamery. Między innymi to, jak wyglądamy. Jeśli to jest klasyczne spotkanie biznesowe, to myślę, że takie minimum powinno być. Koszula taka klasyczna, biała albo błękitna. To są te dwa kolory, które dobrze się kojarzą z biznesem i one dają mówiąc wprost profesjonalny wizerunek, bez względu na branże. Bez względu na porę dnia i bez względu na to, z kim rozmawiamy. Zadbajmy o to, żebyśmy my wyglądali profesjonalnie.

A to jak wygląda nasz rozmówca to, to już troszkę inna kwestia. Czasem można się do tego rozmówcy dostosować ubiorem, czyli pozwolić sobie na więcej luzu. Natomiast ryzykowną sytuacją jest taka, kiedy my postawimy na luz. Czyli na przykład na t-shirt i jeansy, oczywiście jeansów nie widać, ale t-schirt widać wokół kamery. A nasz rozmówca będzie na przykład w marynarce, w krawacie i w koszuli. No i wtedy to już jest nie tylko wpadka, ale też pokazanie, moim zdaniem, braku szacunku do rozmówcy. W tej rozmowie pamiętajmy o tym, żeby zadbać o to, żeby ten szacunek był też pokazany za pomocą ubioru, również. 

Zawsze najlepiej ubrany

Czy zgadzasz się z poradą: “zawsze bądź najlepiej ubranym człowiekiem w pomieszczeniu”? Jeżeli tak, to jak to w praktyce powinno wyglądać?

Mogę być nieobiektywny, bo ja jestem jakby z tą branżą modową, odzieżową związany. Ja bym odpowiedział, że tak. Ale to zawsze można powiedzieć, że zależy od sytuacji. Ten ubiór powinien być dostosowany do naszej osobowości, do stylu życia. Więc może się zdarzyć tak, że ktoś na przykład niespecjalnie dobrze się czuje w roli takiej gwiazdy w pomieszczeniu. I wtedy na przykład ten najlepszy wygląd będzie właśnie to eksponował.

Jeśli ktoś jest bardziej taką szarą myszką, takim typowym chomikiem, który rzeczywiście jest świetnym pracownikiem, ale może nie takim na przykład “showmanem” jak na przykład liderzy działu, czy liderzy firmy, to wtedy niespecjalnie. Więc myślę, że nie jest to aż tak uniwersalna zasada, którą zawsze należy stosować. Na pewno ubranie się najlepiej ze wszystkich wpływa na to, że jesteśmy najłatwiej zapamiętywani. Jeżeli rzeczywiście chcemy być zapamiętani, na przykład występujemy publicznie gdzieś na jakiejś konferencji. Albo idziemy po raz pierwszy na spotkanie z klientem i zależy nam na tym, żeby być zapamiętanym, to wtedy jak najbardziej. Natomiast nie traktowałbym tego jako taka złota, uniwersalna zasada dla każdego, na każdym stanowisku. 

Wygląd modela

Jak to zrobić, żeby ubrania zechciały wyglądać na nas jak na tym modelu z reklamy, a nie tak jak zwykle? 

Moim zdaniem najważniejszy jest rozmiar. Odpowiednio dobrany rozmiar dodam. Mężczyźni w Polsce, może nie tylko w Polsce, ale w Polsce szczególnie, mają taką tendencję do noszenia ubrań za dużych. Wynika to z tego, że my jako mężczyźni, (to nie jest moja opinia, tylko z różnych badań to wynika), że cenią sobie w ubraniach przede wszystkim wygodę. Stąd popularność na przykład w ostatnich dwóch dekadach bluz typu polar, bluza z kapturem. Więc odzież casualowa, która zdecydowanie wychodzi teraz w modzie na pierwszy plan i stąd właśnie, skoro wygoda jest na pierwszym planie, to bardzo często mężczyźni wybierają ubrania luźniejsze i większe. Dlatego, że one są po prostu wygodniejsze i trudno się z tym nie zgodzić.

Luźniejsze spodnie będą wygodniejsze, niż spodnie takie bardziej dopasowane do ciała. Myślę, że rozmiar jest sprawą kluczową. Nie bójmy się, mierząc ubrania nowe, na przykład w sklepie, spróbować zmierzyć rozmiar, którego dotychczas unikaliśmy. Na przykład, jeśli na co dzień wydaje nam się że nosimy rozmiar L spróbujmy zmierzyć M. Bardzo często jest tak, że po prostu w tym rozmiarze M, mimo, że będziemy się może troszkę bardziej czuć skrępowani, może nie tak wygodnie. Ale bardzo często jest tak, że wyglądamy po prostu lepiej. Czasem są takie sytuacje, kiedy po prostu trzeba postawić na priorytet w postaci lepszego wyglądu. Jeśli mówimy o ubraniach casualowych, weekendowych, no to wiadomo, że tam priorytetem jest wygoda.

Natomiast jeśli mówimy o odzieży eleganckiej, biznesowej, takiej, która rzeczywiście ma robić dobre wrażenie i budować profesjonalny wizerunek, to tutaj rozmiar jest kluczowy. Bo można mieć na sobie garnitur bardzo drogi, za kilka tysięcy, cztery, pięć tysięcy złotych. Ale jeśli nie będzie w odpowiednim rozmiarze, to jego cena naprawdę nie będzie miała dla nas, czy dla naszego rozmówcy absolutnie żadnego znaczeni. Bo on będzie wyglądał źle. A można wyglądać bardzo dobrze w garniturze kupionym na wyprzedaży w Vistuli, czy Wólczance za 600, czy 700 zł. 

I jeśli go odpowiednio dopasujemy u krawca, mam na myśli na przykład skrócenie rękawów, skrócenie spodni, wytaliowanie, bądź troszkę poluzowanie w talii, jesteśmy blisko tego efektu, o którym wspomniałeś, czyli tego jak wygląda model. Oczywiście każdy z nas ma inne warunki fizyczne, natomiast tak jak wspomniałem na początku tej wypowiedzi rozmiar jest sprawą kluczową. Szczególnie jeśli mówimy o ubraniach eleganckich. T-shirt, jeansy, czy koszula casualowa wybaczą wiele błędów.

Jeśli założymy t-shirt dwa rozmiary za duży, to powiem szczerze, że pewnie niewiele osób to zauważy. Natomiast jeśli założymy marynarkę, czy garnitur rozmiar za duży, czy dwa rozmiary za duży, to, to naprawdę rzuca się w oczy. I to jest bardzo częsty widok na takich okazjonalnych imprezach typu wesela, śluby. Kiedy osoby nie noszące tych garniturów na co dzień, czy marynarek mają na przykład na sobie marynarkę z rękawem kończącym się tam, gdzie palce. Czy w spodniach szurających prawie po podłodze. Więc pamiętajmy o takich drobnych detalach szczególnie właśnie w odzieży eleganckiej. 

Jak znaleźć dobrego krawca

Padła nazwa bardzo moim zdaniem ważnego zawodu, czyli krawiec. Jak znaleźć, rozpoznać tego, który się zna na własnym fachu?

Jeśli mówimy o takich prostych przeróbkach krawieckich typu właśnie skrócenie rękawów, skrócenie spodni, to myślę, że to nie jest trudne. I każdy z nas, gdzieś tam z swojej bliskiej okolicy bez problemu znajdzie osobę, która jest to w stanie zrobić. Jeśli miałbym taką uniwersalną poradę dać twoim słuchaczom. Wydaje mi się, że dobrze jest szukać krawców, którzy rzeczywiście na co dzień dużo pracują z męską odzieżą. I dużo robią tych przeróbek.

I takie osoby najłatwiej znaleźć korzystając z krawca, który na co dzień robi poprawki na przykład dla salonów odzieży męskiej w galeriach handlowych. To bardzo często możemy, albo na miejscu zostawić na przykład we wspomnianym wcześniej sklepie Vistuli, czy Bytomia. Bo to są te dwie największe marki. Albo po prostu poprosić o namiary. Tu myślę, że żaden sklep nie odmówi podania nazwiska, czy namiarów na takiego krawca. Więc do drobnych poprawek dobrze jest trafić do krawca, który rzeczywiście często pracuje z odzieżą męską i robi tych poprawek dużo. No, bo wtedy ryzyko potknięcia jest niewielkie.

Natomiast, jeśli mówimy o takim krawiectwie od podstaw, czyli na przykład uszycie garnituru na miarę, czy marynarki, czy spodni. To już jest troszkę trudniejsza sprawa. Tu najłatwiej szukać opinii w internecie. Mimo, że ten zawód krawiec jest takim raczej dalekim może od recenzji, które można masowo znaleźć w internecie. Bo tu zazwyczaj klienci płacą kilka tysięcy za garnitur, niechętnie czasem dzielą się takimi opiniami, chcą zachować anonimowość. To jest zrozumiałe.

Ale większość tych, takich cenionych, renomowanych pracowni krawieckich ma jednak możliwość przeczytania opinii o nich w internecie. Więc spróbujmy za pomocą wyszukiwarki poszukać. Albo za pomocą poleceń znajomych, albo za pomocą jakich forów specjalistycznych o modzie męskiej. To jest taki najprostszy sposób, jeśli chodzi o to, by w miarę możliwości uniknąć jakiejś wpadki. Bo to czasem się zdarza, kiedy klient nastawi się na to, że wydając trzy, cztery tysiące za garnitur uszyty na miarę otrzyma cudo. A bardzo często jest tak, to też przestrzegam przed tym, że szycie na miarę szczególnie, jeśli idziemy pierwszy raz jest obarczone dość dużym ryzykiem.

Więc to nie jest tak, że jak pójdziemy uszyć swój pierwszy w życiu garnitur na miarę i chcemy na to wydać kilka tysięcy zł, to od razu to będzie ideał. Zazwyczaj wielu krawców mówi o tym, że ideał się osiąga, gdzieś przy trzecim i czwartym zamówieniu. Jeśli ktoś się nastawia na to, że to ma być jedno, jedyne zamówienie na przykład na własny ślub, a później niespecjalnie chce już korzystać z usług krawca, to przestrzegam przed tym jednak. Bo to jest niemały wydatek, a rozczarowanie może być duże. 

Rzeczowo o modzie męskiej

Skoro wspomniałeś o weselu, ja przypomnę swoją przygodę weselną. W tym celu wezmę do ręki książkę “Rzeczowo o modzie męskiej”. Twój poradnik. I muszę przyznać, że ten poradnik u mnie wywołał dwa efekty. Pierwszy, to wyglądałem dobrze na własnym weselu. Drugi to, to, że zorientowałem się jak źle i słabo jest w Polsce ze znajomością zasad męskiego ubioru. To znaczy, nagle po przeczytaniu książki stałem się wyrocznią wśród kolegów, co do tego jak ten strój powinien wyglądać. Zacząłem zauważać ile błędów wręcz karygodnych, makabrycznych ludzie popełniają w ubiorze. I zdałem sobie sprawę, jak słabo jest z doradztwem, nawet tam, gdzie ono powinno mieć miejsce. Czyli w sklepie. Poważnie, w sklepie powiedziano mi, w jednym ze sklepów, że rękawy marynarki, to powinny sięgać do połowy kciuka. 

Rzeczywiście, zacznę może od tego, że bardzo miło że wspomniałeś o tej książce i że ona pomogła tobie i teraz wśród twoich znajomych dzielisz się tą wiedzą. Bo to nie są jakieś super tajemne szyfry. To są naprawdę podstawy, które kiedyś, gdzieś tam otrzymywaliśmy od ojca, czy dziadka. A później gdzieś to zanikło w czasach PRL-u. I później przyszły takie smutne czasy, kiedy ta odzież gotowa zdominowała biznes w Polsce i czasem jak się trafiło do dobrego doradcy, to wszystko było okej.

Ale tak, jak wspominasz. Ja myślę, że to wynika z tego, że w dzisiejszych czasach zawód sprzedawcy w sklepie odzieżowym jest bardzo mało prestiżowy. Jest słabo płatny, wiele osób traktuje to jako takie rozpoczęcie w ogóle swojej przygody z jakąkolwiek pracą etatową. Zazwyczaj są to młode osoby, studenci. Coraz rzadziej się trafia na takich fachowców, którzy rzeczywiście pracują z tą odzieżą kilka, czy kilkanaście lat i są rzeczywiście fachowymi doradcami, którzy uczciwie doradzają. Dzisiaj bardzo często jest tak, że ten sprzedawca po prostu chce to jak najszybciej sprzedać. W ogóle nie dopuszcza tego, że klient będzie miał jakieś wątpliwości. Że może on jeszcze pójdzie do sąsiedniego sklepu, może przymierzy tam, a oni chcą po prostu to jak najszybciej sprzedać.

To jest smutna, ale niestety taka jest prawda, że te czasy w których teraz żyjemy, to określenie Fast Fashion dotyczy nie tylko tego, że świat szyje coraz więcej odzieży, że tą odzież teraz coraz szybciej się sprzedaje, coraz częściej wymienia. To jest smutne i ta uwaga dotycząca personelu też niestety jest taka, że coraz rzadziej w dzisiejszych czasach można w sklepach odzieżowych trafić na kogoś kompetentnego. To nie jest absolutna reguła, są też sklepy, czy marki, które dbają o to, żeby personel był odpowiednio przeszkolony. By dostawał odpowiednie wynagrodzenie. I rzeczywiście są w Polsce sklepy, czy marki, w których pracują ludzie z pasją. Więc to nie jest tak, że absolutnie należy unikać kontaktu z doradcami w sklepach. Bo tak w życiu jest, zależy jak się trafi. 

Jak się ubrać

Skoro jesteśmy przy temacie książek sięgnę teraz po drugi tytuł, który niedawno dotarł do mnie. Poradnik “Jak się ubrać?” na ślub, do teatru, na randkę, do pracy i na ponad 50 innych okazji

 To jest książka, która się tej jesieni ukazała. Dużo pracy mnie kosztowała i cieszę się, że wreszcie mam to za sobą. To jest taki poradnik, który ja od dłuższego czasu planowałem napisać pod wpływem takiego kontaktu z czytelnikami, który od wielu lat mam. Taki bardzo aktywny, czynny i bardzo to lubię. I te najlepsze pomysły, które gdzieś tam podsuwają

 czytelnicy, później okazują się, na przykład jeśli mówimy o blogu, takimi hitowymi, bestsellerowymi wpisami, które czyta kilkadziesiąt tysięcy osób. Z tą książką było tak, że ja na blogu mam taki cykl “pytania czytelników”. Tam co jakiś czas wybieram takie najciekawsze pytania, które do mnie spływają w social mediach, czy w formie mailowej. 

Odpowiadam na te takie najciekawsze i publikuje to na blogu. I tak jak sobie kiedyś zrobiłem podsumowanie tego, to mi wyszło, że najwięcej pytań jakie ja otrzymuje, a tych pytań już naprawdę kilka tysięcy otrzymałem, bo blog prowadzę już od 11 lat. Więc trochę tych maili było. Najczęściej powtarzającym się pytaniem, to właśnie było pytanie zaczynające się tak: “Michale mam taką prośbę, “jak się ubrać ślub brata?” albo “idę na pierwszą randkę do teatru, jak się powinienem ubrać do teatru?” To właśnie były takie okazje zarówno z życia prywatnego jak i z życia zawodowego. Na przykład “jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną” czy “jak się ubrać idąc na rozmowę z szefem, jeśli chcemy rozmawiać o podwyżce?”

Więc takie bardzo przyjemne, codzienne pytania, z którymi każdy z nas właśnie w życiu zawodowym i prywatnym spotyka. I wtedy mnie olśniło, że może by z tego zrobić właśnie taki poradnik, w którym ja zebrałbym tych, takich kilkadziesiąt najpopularniejszych okazji z życia faceta i dam jak gdyby gotowe recepty. Czyli każdą z tych okazji rozebrałbym na czynniki pierwsze, podzielił się we wstępie do każdej z tych okazji moją wiedzą, moim doświadczeniem, jakimiś takimi ogólnymi spostrzeżeniami. No i na deser daję gotową 

stylizację, gotową propozycję do każdej z tych okazji, ale jednocześnie zostawiając taką otwartą furtkę. Bo zależało mi na tym, żeby te porady moje i ta gotowa stylizacja nie była traktowana jako taka, jedna, jedyna recepta na daną okazję. Do której albo się dostosujesz i wyglądasz dobrze albo się nie dostosujesz i wyglądasz źle. Nie, bo ja też we wstępie do książki zaznaczam, że ubiór w miarę możliwości powinniśmy dostosować do własnego charakteru, do stylu życia.

W wielu z tych opisanych okazji staram się zwracać na to uwagę, że na przykład mimo, że ja sugeruję w danej stylizacji założyć koszulę białą, to uważam, że dobrym wyborem będzie również błękitna. I to jest w takich przypisach do każdej z tych stylizacji. Wydaje mi się, że jest to bardzo czytelne i że każdy tam znajdzie dla siebie wiedzę, inspiracje i ciekawostki. Więc to jest taki miks, który w moim przypadku, w przypadku tej pierwszej książki się sprawdził. Bo to też był takie połączenie inspiracji, wiedzy i ciekawostek. I w tej drugiej książce też starałem się to w takiej rzeczowej, przystępnej formie przedstawić. Żeby to było przyswajalne dla każdego faceta. Nie tylko dla tych, którzy są z tą modą obeznani i którzy mają z nią na co dzień kontakt. 

Rozmowy o stroju z synem

Biznestata rozmawia o stroju z synem. To jest moim zdaniem pewien problem, ta bylejakość ubioru, która przecież znikąd się nie wzięła. Jak dotrzeć do młodego pokolenia i wytłumaczyć, że wzorce płynące na przykład z telewizora nie zawsze są najlepsze? 

No nie jest to łatwe, rzeczywiście. Żyjemy w czasach obrazkowych i te wzorce, które kiedyś płynęły od ojca, od dziadka, od osób najbliższych. Teraz mam wrażenie, że w wielu aspektach życia, gdzieś tam są na dalszym planie. Niestety ten świat obrazkowy, internet, to wszystko z czym młodzi ludzie na co dzień się otaczają wybija się na pierwszy plan. Z ubiorem jest podobnie. Przypuszczam, że dla młodych osób znacznie większym autorytetem będzie jakiś Youtuber. Młody twórca internetowy, niż na przykład ja, czy ktokolwiek inny, kto na co dzień zajmuje się modą. Taka jest rzeczywistość, trzeba się z tym pogodzić.

Aczkolwiek w miarę możliwości warto tym młodym mężczyznom przekazywać tą podstawową wiedzę. Zaczynając od takich podstaw typu, jak idziesz gdzieś na jakieś spotkanie zadbaj o czyste buty. To nie muszą być jakieś super wypolerowane lakierki. Mogą to być zwykłe Adidasy, ale niech one będą czyste. To takie podstawy, które rzeczywiście rzucają się w oczy. Kiedy teraz się patrzy na na młodych ludzi, kiedy oni w zimę spacerują w adidasach, gołe kostki, nie zakładają nawet skarpetek. To są takie rzeczy, które mnie kłują w oczy. Staram się zwracać uwagę na to osobom, które gdzieś tam są w moim bliskim otoczeniu. A obcym nie zwracam uwagi na ulicy to, to żeby było jasne. Mam obawy i krępuję się.

Natomiast warto młodym osobom takie podstawy właśnie, dotyczące czystości ubrań. Jeśli koszula, to niech ona będzie wyprasowana i jeśli buty to niech one będą czyste. Są okazje, kiedy na przykład rozpoczęcie roku, czy zakończenie roku w szkole. Kiedy tym strojem należy po prostu pokazać szacunek w instytucji szkoły, nauczycielom, gronu pedagogicznemu. I to są takie rzeczy, które warto młodym osobom przekazywać. 

Syn chce być influencerem

Syn biznestaty oświadcza, że zostanie blogerem i YouTuberem influencerem. Jak pomóc uświadomić o komplikacji zadania, jednocześnie nie wylewając dziecka z kąpielą?

 Moim zdaniem warto jednak dać szansę, czyli nie odrzucać z góry tego pomysłu. Nie wybijać go z głowy, tylko dać szansę. W jakiś taki amatorski sposób spróbować rozpocząć tę przygodę, czy to w ogóle będzie coś co tego młodego człowieka wciągnie. Wielu osobom wydaje się, że to jest lekka, łatwa i przyjemna praca. Pewnie w wielu dniach tak właśnie jest. Natomiast w moim przypadku też jest to bardzo czasochłonne. Myślę, że w przypadku wielu osób, które zajmują się tym już zawodowo na co dzień, mam na myśli prowadzenie bloga, podcastu, czy kanału na YouTubie, że to rzeczywiście pochłania mnóstwo czasu. Więc warto przed tym przestrzegać.

Natomiast ja bym z góry nie wybijał tego z głowy. Być może to jest to, co rzeczywiście sprawi radość i przyjemność młodemu człowiekowi. Więc pozwólmy mu to robić. Załóżmy może wspólnie na bezpłatnej platformie wloga czy konto na Instagramie. Starajmy się to kontrolować. Starajmy się podpowiadać. Natomiast moim zdaniem nie powinniśmy z góry zakładać, że to jest coś złego i zniechęcać. 

Dwie Siostry

Czas na reklamę. Co polecimy każdemu biznestacie?

Jeśli chodzi o takie pomysły zarówno prezentowe, jak i coś, co może być po prostu dla przyjemności, kupić młodemu człowiekowi. Bez względu na to, czy to będzie chłopak czy dziewczyna książkę. Uważam, że książka to jest najlepszy prezent, który jest stosunkowo tani, a naprawdę w piękny sposób potrafi rozwijać wyobraźnię. Jestem wielkim fanem wydawnictwa “Dwie siostry”. Nie wiem, czy znasz ich książki. Nie tylko są pięknie wydane, są też bardzo wartościowe, takie merytoryczne. I u nich naprawdę nie ma takich książek, które jeśli kupimy komuś, to będziemy się zastanawiać, czy to był dobry pomysł, czy nie. U nich wszystkie książki moim zdaniem są dobre. Więc jeśli mógłbym tak “w ciemno” polecić, to wydawnictwo “Dwie siostry”. I myślę, że każdy coś tam znajdzie dla młodego człowieka bez względu na wiek. U nich te książki są o różnej tematyce, więc to śmiało polecam. 

Gdzie kupić książki Michała

Co powinien zrobić nasz słuchacz, który chciałby zaopatrzyć się w jedną z twoich książek?

Jeśli chodzi o książkę “rzeczowo o modzie męskiej”, ona ma już sześć albo siedem lat, a mimo to, uważam, że warto ją mieć i w związku z tym, że jest to publikacja sprzed kilku lat, to w tej chwili jest w bardzo dobrej cenie. Można ją kupić w zasadzie w każdej księgarni internetowej i na portalach typu Allegro. To jest w tej chwili koszt około 28 do 30 zł. Więc uważam, że ta książka jest za tanio sprzedawana, ale jako autor nie mam na to wpływu. Więc mogę tylko polecić wam, żebyście mieli ją na półce. Natomiast druga książka, ta ostatnia, która się ukazała jesienią tego roku “Jak się ubrać” jest do nabycia wyłącznie na stronie internetowej wydawnictwa “Altenberg”. Teoretycznie można ją też kupić na portalach aukcyjnych, ale jest dużo droższa, więc nie polecam. Zatem jedyne, pewne źródło to jest właśnie Altenberg. pl 

Czego należy życzyć wszystkim specjalistom od mody męskiej?

O, ciekawe pytanie!. Myślę, że chyba tego, co dotychczas było w modzie, czyli takich okresów, kiedy pewien trend się pojawiał, pewien zanikał. Czyli takie koło, które zawsze się kręci i które sprawia, że ta moda jest tak ciekawa i tak wciągająca. To znaczy coś, co dzisiaj nam się wydaje “super trendem” na przykład za trzy lata już będzie kompletnie passe. Oczywiście w modzie męskiej może to nie jest aż tak szybkie i tak zróżnicowane.

Natomiast w modzie damskiej jak najbardziej te przemiany trendów są bardzo szybkie. Choć z drugiej strony jakbym tak się miał zastanowić, to chyba jednak czasem ta szybkość tych trendów niestety sprawia, że ta moda coraz więcej produkuje. Konsumenci coraz więcej konsumują, mamy coraz więcej odpadów, branża modowa jest jednym z największych takich zanieczyścicieli środowiska. Więc może chyba nie aż tak szybkiej zmiany trendów życzyłbym. Natomiast moda jest na tyle wciągająca, interesująca i zróżnicowana, że chyba nie ma takich obaw, że nastąpi śmierć takiej mody codziennej. Wiele osób to już przepowiadało, ale to nie nastąpiło. 

Ja ze swojej strony dołączam życzenia jak najwięcej wartościowego czasu spędzonego z rodziną. 

Bardzo dobre życzenia, również się przyłączam. 

Podobne audycje:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *