Marek Olejniczak – czym jest miłość, wolność i zemsta

Marek Olejniczak, filozof, wolność

Pobierz audycję

Kontakt do prelegenta:

  • Strona Marka Olejniczaka na Facebooku
  • Mail: marek.olejniczak(małpka)interia.pl
  • Telefon: 880143331

Transkrypcja rozmowy:

Artur Pranga: Mamy dzisiaj w audycji Marka Olejniczaka, doktora filozofii, tatę czterech synów, coacha, autora książek „Wolność miłości” i „Bioetyka cnót”. Co możemy powiedzieć o tych książkach?

Marek Olejniczak: Pierwsza z tych książek, „Wolność miłości” to jest analiza filozoficzna antropologii Karola Wojtyły i Edyty Stein. Tak naprawdę ta książka jest opublikowaną wersją mojego doktoratu właśnie z filozofii. Jak słychać jestem filozofem chrześcijańskim i znawcą antropologii chrześcijańskiej. Natomiast druga książka z końcówki 2017 roku poświęcona problematyce bioetycznej. Jak tytuł mówi „Bioetyka cnót” to nie jest bioetyka normatywna, tylko bioetyka nastawiona na kształtowanie pozytywnego, dobrego charakteru osób zajmujących się ochroną zdrowia. Tak, aby czerpały dużą satysfakcję z pracy, aby czuły się w tej pracy spełnione. To są moje książki. Pracuję jeszcze w tej chwili nad taką małą książeczką filozoficzną dla dzieci. Tytułu na razie jeszcze nie zdradzę, ale mam nadzieję, że w tym roku się ukaże. To taki zbiór opowiadań o charakterze filozoficznym dla dzieci. Z humorem, ale przybliżające troszkę problematykę filozoficzną.

Powiedzieliśmy sobie, że nasz Gość jest tatą dla czterech synów. Wszyscy sobie wyobrażają, że czterech synów zajmuje cztery razy więcej czasu niż jeden, cztery razy więcej nerwów. Jak to naprawdę jest?

Zajmuje to faktycznie dużo czasu i trochę nerwów też, ale nie powiedziałbym, że cztery razy więcej ponieważ jeżeli jedziemy gdzieś wspólnie rodziną, to nie jedziemy przecież cztery razy, tylko jedziemy wszyscy razem. Jeżeli spędza się czas razem, to można go dobrze wykorzystać wspólnie. Natomiast co do nerwów, czasami jest tak, że rzeczywiście jeden chłopiec czegoś chce, drugi czegoś chce, trzeci woła i wtedy trudno jest o taką podzielność uwagi ażeby wszystkich zadowolić.

Skoro mamy czterech synów z którymi tato spędza czas, co tato robi, żeby móc dać czterem synom swój czas w sposób najlepszy możliwy. Czy to są jakieś gry, czy to są inne sposoby na spędzanie wspólnego czasu?

To zależy bo mam synów w różnym wieku. Generalnie są to dzieci między 4 a 11 lat. Z najstarszym synem trochę inaczej się spędza czas, niż z czteroletnim przedszkolakiem. Najważniejsza w moim przekonaniu w relacji ojca z synami jest obecność. Bycie z, spędzanie wspólne czasu. Więc tutaj jest przestroga dla młodych biznesmenów, którzy poświęcają się swojej karierze zawodowej. Tego czasu z dziećmi, jeżeli mają dzieci, nigdy już nie odzyskają. Ten czas trzeba zaplanować i wpisać w swój grafik tygodniowego działania. Bo jeżeli się tego czasu dla dzieci nie wpisze w grafik, a jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by korzystać z kalendarza, to po prostu relacji z dziećmi będzie kulała.

Dzieci potrzebują żywej obecności. Z najstarszym synem – on lubi grać w koszykówkę – czasami gramy wspólnie w koszykówkę. Z młodszymi synami robimy co innego. Najmłodszy czasem się przytula, oglądamy jakieś bajki. Generalnie kiedy wyjeżdżamy na wakacje bierzemy ze sobą karty, gramy w karty – świetna zabawa. Integrująca, budująca różne relacje, interakcje między nami i z całą pewnością to jednoczy i buduje więzi rodzinne. Tak jak mówię, wakacje to wakacje, ale w codziennym życiu czas dla rodziny trzeba wpisać w grafik. Nie tylko dla dzieci, również dla żony, albo dla męża, jeżeli słuchają nas również businesswoman.

Spróbujmy teraz przejść do tematów filozoficznych. Wyobraźmy sobie, że mamy polskiego, młodego biznesmena. Właśnie skończył studia i szuka informacji w internecie, w książkach. Jaki powinien być jego biznes, czym on tak naprawdę powinien się zajmować. I wyczytał, że to jest coś, co powinno mu dawać spełnienie. Coś, co powinien lubić. Więc czym dla młodego biznesmena będzie spełnienie w biznesie, spełnienie osobowe?

Spełnienie osobowe to jest temat na dłuższą rozmowę. Myślę, że tutaj nie będziemy aż tak długo o tym rozmawiać. Czujemy się spełnieni wtedy, kiedy wiemy, że prowadzimy dobre życie, i robimy w życiu to, co lubimy. Że dobrze wykorzystujemy swój czas, i że dobrze wykorzystujemy swój potencjał, swoje umiejętności. To tak brzmi trochę idealistycznie, ale generalnie do tego w życiu każdy z nas zmierza. Jeżeli chcemy być szczęśliwi, mieć satysfakcję z życia, to musimy to życie dobrze przeżyć.

I częścią tego dobrego życia jest również nasza praca zawodowa. To, czemu poświęcamy bardzo duży kawał swojego życia. Jeżeli dobrze wybierzemy to, czym się chcemy w życiu zajmować. Jeżeli czujemy, że to jest to , co tygryski lubią najbardziej, czujemy bluesa i potrafimy się całym sercem temu oddać, zaangażować, wtedy mamy dużą szansę, że będziemy mieli tę satysfakcję. Nie zawsze to w życiu tak wygląda, że faktycznie robimy dokładnie to co kochamy i to co lubimy, ale jest też dobra wiadomość dal tych, którzy niekoniecznie wybrali to, czym się zajmują. Też mogą być spełnieni, bo mogą pokochać to, czym się zajmują. Jeżeli w życiu coś robimy, nawet jeżeli tego nie bardzo lubimy, to warto robić to po prostu dobrze. Wtedy będziemy mieli z tego satysfakcję. To będzie spełnienie zawodowe, a jako owoc spełnienia zawodowego jest szansa, że jest to element naszego spełnienia w życiu.

Wiemy już w takim razie, że nawet jeżeli nasz biznes kręci się wokół rzeczy, której nie bardzo lubimy, powinniśmy robić ją dobrze po to, żeby móc ją polubić?

Tak można to ująć

Wyobrażamy sobie tego człowieka, który zbudował swój biznes, już go bardzo lubi i nagle odkrywa, że „Moje przedsiębiorstwo odbiera mi 80% – 90% czasu. Przed śniadaniem dzwonią klienci, po kolacji dzwonią klienci, zamiast obiadu spędzam czas w samochodzie jedząc kanapkę i goniąc do następnego klienta. Coś mi zabrało moją wolność!” Więc kolejne pytanie: czym jest wolność?

Nie „Coś mi zabrało moją wolność”, tylko ja sobie ją odebrałem podejmując takie a nie inne decyzje biznesowe, czy nie biznesowe. Wolność to jest taki stan, kiedy wiem, że coś mogę, ale nie muszę. I zasadniczo można powiedzieć, że są dwa ograniczenia wolności: jedno zewnętrzne, a drugie wewnętrzne. Zewnętrzne mogą być różne. To może być zupełnie dosłownie jakieś więzienie, jakieś ograniczenie wolności. Czasem to może być dla kogoś nieszczęśliwe małżeństwo, a czasem to może być jakaś znienawidzona praca. Czasami to może być kochana praca, ale taka której poświęciliśmy się za bardzo. I ta praca nas wykańcza. To jest takie zniewolenie zewnętrzne.

Z drugiej strony o wiele ważniejsza jest ta wolność nie zewnętrzna, tylko wewnętrzna. Tutaj różne rzeczy mogą nas ograniczać, albo zniewalać. Jakieś złe przyzwyczajenia, koleiny w które wpadliśmy, negatywne emocje, lęk o utrzymanie rodziny, o to czy firma podoła, czy się utrzyma na rynku, frustracja, rozpacz itd. Jeżeli tym negatywnym emocjom będziemy ulegać, staniemy się ich niewolnikami. One się pojawiają, ale trzeba nimi rozsądnie zarządzać. I wydaje mi się, że zasadnicza część życia duchowego każdego człowieka, również tego młodego biznesmena, który zaczął działalność i się okazało, że ta działalność odbiera wolność.

Zasadnicza część życia duchowego każdego człowieka polega na tym, że walczymy o poszerzanie zakresu swojej wewnętrznej wolności. A jeżeli będziemy wewnętrznie wolni. Będziemy mieć świadomość mogę – nie muszę to wtedy tak będziemy kombinować, żeby zatrudnić człowieka, który za nas w tej firmie odwali część roboty, a my będziemy mieli większą wolność zewnętrzną dla rodziny, żeby się czuć spełnionymi również w życiu osobistym i rodzinnym.

Tu w bardzo piękny sposób przechodzimy do następnego tematu. Życie rodzinne musi się zawsze zacząć od miłości. Czym jest tak naprawdę miłość? Wiemy, że dzisiaj pod to słowo wszyscy starają się coś włożyć.

Tak, słowo miłość jest bardzo nie tyle popularnym, ile wyświechtanym słowem. Ponieważ miłość rzeczywiście jest czymś bardzo pięknym. I ona nadaje sens życiu człowieka. Życie rodzinne, jeżeli ma dobrze funkcjonować, trudno je sobie wyobrazić bez miłości. Miłość w takim potocznym rozumieniu to jest jakieś takie pozytywne uczucie, jakieś zauroczenie, zakochanie się. Ktoś się w kimś zakochuje i oni się kochają.

Tak naprawdę miłość nie ma wiele wspólnego nawet z uczuciami. Uczucia pozytywne towarzyszą miłości, ale sama miłość jest rodzajem wolności. To jest właśnie dar z siebie, dawanie siebie innym. Dawanie siebie na przykład bliskiej osobie, którą się darzy miłością. To słowo darzy miłością tutaj jest kluczem, że to jest dar, to jest nasza decyzja. Więc pragniemy dobra drugiej osoby, jesteśmy gotowi jakoś się dla tej drugiej osoby poświęcać, coś z siebie dać, swój czas, siły, zdolności.

I właśnie dlatego potrzebna jest wolność. Potrzebna jest ta walka wewnętrzna, żeby móc siebie dawać. I tutaj można oczywiście w ten sposób kochać najbliższych, można kochać dalszych, mniej bliskie osoby. Można też kochać swoją firmę w pewnym sensie, to znaczy dla tej firmy też wiele czasu poświęcić, wiele sił, zdolności. Jeżeli wiemy, że ta firma to jest coś dobrego, wartościowego, że to jest to, co czyni świat jakoś lepszym. Wtedy możemy się w tej firmie rozwinąć.

Jeżeli mówimy o rozwoju w firmie, to zawsze musi się w jakiś sposób dokonywać. Albo przez sposób A, albo przez sposób B, albo przez sposób C. Kolejne pytanie z tego wyrasta: W jaki sposób powinno być to dokonywane, aby można było „ze spokojnym sumieniem spojrzeć sobie rano w lustro, w oczy własne” czyli czym dla biznesmena będzie etyka?

W naszych czasach etyka w biznesie jest czymś modnym. Wiele dużych korporacji tworzy swoje własne kodeksy etyczne. Dbają o wizerunek, starają się budować taki obraz firmy etycznej, troszczącej się o pracowników, o klientów, przestrzegającej prawa. W której nie ma ani korupcji, ani mobbingu, ani żądnych takich negatywnych zjawisk. Jest taka moda, jest taki trend, ale to jest też konieczność, bo w gruncie rzeczy etyczny biznes po prostu bardziej się opłaca. Na dłuższą metę biznes, który jest nieuczciwy, albo taki w którym nie szanuje się pracowników, nie dba się o nich. Taki biznes nie ma szansy się rozwinąć.

Największy kapitał w firmie, pomijając kwestie finansowe, które są potrzebne na starcie, chociaż też może nie zawsze. Największy kapitał w firmie to są właśnie ludzie. Więc jeśli się o tych ludzi dba, oni się czują zadowoleni, spełnieni również w swojej pracy zawodowej, to oni pracują po prostu lepiej, wydajniej. I biznes się dużo lepiej rozwija. Nie ma innej drogi do rozwoju firmy, jak właśnie troska o dobre przede wszystkim relacje z drugim człowiekiem, z pracownikami.

Jest taka idea jak audyt etyczny w firmie. Niektóre firmy zamawiają sobie coś takiego. Zamawiają firmę audytorską, która dokonuje swego rodzaju kontroli we wnętrzu firmy, czy wszystko jest w porządku. Czy faktycznie ci pracownicy są traktowani po ludzku, czy mają dobre warunki również na wypoczynek w czasie pracy. Czy przestrzegane są prawa pracownicze, urlopy i tak dalej. Zwykle słowo audyt i audytor to się tak kojarzy lękowo. Ma dużą władzę i będzie jakiś raport na końcu. Ale ten audyt etyczny też służy dobru tak naprawdę wszystkich pracowników. Więc biznes bez etyki dzisiaj nie będzie dobrym biznesem. Takie jest moje zdanie.

Mamy naszego młodego biznesmena, który z sukcesem zbudował firmę. Pamiętał o swojej wolności. Wiedział o tym, czym ma być miłość dla jego rodziny, która się w międzyczasie pojawiła. Pamiętał o etycznym postępowaniu wobec partnerów biznesowych, wobec klientów, dostawców, wobec swoich pracowników. A oni mnie oszukali! Teraz ja im pokażę!

Jak mnie oszukali to mnie oszukali. To mamy wspólnie problem. Natomiast odreagowywanie na zasadzie jakiejś zemsty, odwetu czy czegoś w tym rodzaju tak naprawdę nawet jeżeli się uda i przyniesie chwilową satysfakcję, tak naprawdę będzie bardziej destrukcyjne, i to jest tylko i wyłącznie pogłębienie problemu. Więc tak jak mówiłem à propos wolności wewnętrznej. To, że się pojawia jakaś złość, gniew, wściekłość, frustracja i nawet pragnienie odwetu. To to są rzeczy naturalne, tego nie ma co negować czy się tego wstydzić. To się może zdarzać.

Natomiast pytanie jest co my z tym dalej zrobimy. Jeżeli pójdziemy za tym odruchem, za tą chęcią odwetu, wtedy będziemy prowadzić wojnę, i to o czym rozmawialiśmy na początku, o spełnieniu w życiu, o spełnieniu zawodowym, o spełnieniu rodzinnym możemy zapomnieć. Jak „Ja im pokażę” i skutecznie gdzieś tam się zemszczę – nie zbuduję pozytywnych relacji, nie zbuduję pozytywnego wizerunku swojej firmy czy swojego. Jedyne co mogę to w jakiś nieuczciwy sposób uzyskać pieniądze. Żądza pieniądza, aczkolwiek jest jednym z głównych motywów prowadzenia biznesu czy działalności gospodarczej, to jednak jest to żądza. To jest ograniczenie naszej wolności wewnętrznej.

Nasz młody biznesmen zbudował tą swoją firmę. Przeszedł przez wszystkie etapy, nawet spotkał się z zawodem jakimś, wyrządzonym przez kogoś obok. Poradził sobie z wewnętrznym pragnieniem zemsty i stwierdził, że zamiast podejmować działania mogące się skończyć negatywnie będzie teraz budował same pozytywne wartości. No ale jak? W jaki sposób on ma pamiętać w codziennej pracy o łączeniu swojego spełnienia osobowego, wolności dawanej sobie i ludziom wokół, miłości, etyki i pamiętaniu o tym, że zemsta nie jest najlepszym motorem.

Aby odpowiedzieć na to pytanie wydaje mi się, że warto zwrócić uwagę na słowa wielkiego filozofa Emmanuela Kanta, który powiedział kiedyś taką myśl bardzo dla mnie poruszającą. Myślę, że głęboko prawdziwą. Jest tylko jedna dobra rzecz na całym świecie, a mianowicie dobra wola. Czyli chęć dobrego działania. Jeżeli ten młody biznesmen prowadzący swoją firmę, który przeszedł jakieś wzloty i upadki ma cały czas dobrą wolę, chce dobrze działać, a jednocześnie jest w nim jakaś też troska, zaangażowanie w życie rodzinne, troska o bliskich, troska o ludzi pracujących w firmie, jeżeli kogoś zatrudnia.

To te dwie rzeczy, czyli jego dobra wola oraz jego troska i zaangażowanie one sprawią, że ten człowiek będzie pamiętał. Czyli mówiąc najkrócej trzeba mieć dobrą wolę. Trzeba chcieć dobrze. Tutaj znowu wracamy do tego pytania o wolność. Tak jak powiedziałem życie duchowe człowieka to jest zmaganie się o wolność. Trzeba poszerzać zakres swojej wolności wewnętrznej i jeżeli będziemy mieć do tego dobrą wolę i troskę to wróżę takiemu biznesmenowi świetlaną przyszłość. Naprawdę dużo sukcesów, nawet jeżeli to nie będzie sukces na miarę bycia milionerem, to będzie to dobrze działająca firma dająca satysfakcję.

Co w sytuacji, jeżeli nasz młody, dynamiczny biznesmen budując swoje pierwsze w życiu wielkie imperium nagle się potknie, zapomni na parę dni o tym, że to ma być etyczne, ze on ma mieć dobrą wolę itd. I zrobi komuś chcąc lub przez „przypadek”, przez zapomnienie jakąś krzywdę. Nawet poprzez nieświadome działanie w dobrej woli.

Jeżeli się potykamy i przewracamy, to długo na tej ziemi nie powinniśmy leżeć, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Trzeba wstać, otrząsnąć się i pójść do przodu. W dobrym, wyznaczonym kierunku. Jeżeli kogoś skrzywdziliśmy, to możemy zawsze naprawić tę krzywdę czy spróbować naprawić, jeżeli czasem się nie udaje to będziemy mieć poczucie winy. Ale po każdym potknięciu trzeba o prostu się podnieść i iść od przodu. Nie należy poddawać się rozpaczy czy zniechęceniu.

Wiemy w takim razie, że każdy biznes powinien być zbudowany na spełnieniu osobowym, które może nam dać nawet zafascynowanie nielubianą pracą, czy dobrym jej realizowaniem. Wiemy, że powinna być zachowywana wolność wewnętrzna, duchowa, miłość, etyka. Powinno być to budowane etycznie. Czy jest jakiś wspólny mianownik wszystkiego o czym sobie dzisiaj opowiedzieliśmy?

Mówiąc najprościej wspólnym mianownikiem w tym wszystkim jest pragnienie dobra. Pragnienie dobra również w naszej działalności gospodarczej.

W takim razie przechodzimy do ostatnich punktów naszej rozmowy. Z jakimi problemami, wyzwaniami można się zgłaszać do Marka Olejniczaka?

Oo, do Marka Olejniczaka można się zgłaszać z różnymi wyzwaniami. Nie wiem czy problemami. Problemami może też, to zależy od perspektywy. Bo każdy problem można też pozytywnie rozstrzygnąć i pójść do przodu. Jeżeli ktoś spodziewa się jakichś nowych wyzwań w życiu, albo podejmuje jakąś nową działalność, ma jakiś dylemat, waha się, nie wie, czy chce pójść w tę stronę, czy w tamtą. Albo chce poprawić relacji z bliskimi. Bo coś może nie do końca gra. Coś zgrzyta i właśnie nie czuje satysfakcji w życiu rodzinnym, nie czuje satysfakcji w życiu zawodowym to to jest dobry moment żeby skorzystać z pomocy coacha. Coach pomoże poprzez rozmowę odkryć właściwe odpowiedzi na pytania, które czasami gdzieś w podświadomości nam się chowają.

Czasami je sobie zadajemy, ale nie znajdujemy na nie odpowiedzi. Dlatego czasami błądzimy, czasami się wahamy, czasami stoimy w miejscu. W biznesie i w ogóle w życiu jak się stoi w miejscu, to świat nie stoi w miejscu. Więc się wtedy cofamy. Do mnie można zwrócić się po wsparcie. Można umówić się na sesję coachingową, na cały proces coachingowy, który zwykle trwa 6 – 10 sesji. Różnie to bywa. Może to trwać krócej. Może trwać nawet 10 sesji. Zwykle tak kilka miesięcy, około pół roku. Cały taki proces coachingowy. Czasami wystarczy człowiekowi jedna sesja, aby sobie pewne rzeczy uświadomił i wychodzi zupełnie odmieniony. Pootwierały się jakieś klapki w głowie, pootwierały się jakieś szufladki i mówi: Ahaaa. I wychodzi z takiej sesji coachingowej z planem działania. Z takimi kwestiami, problemami czy zagadnieniami czy wyzwaniami można się zwracać do Marka Olejniczaka, coacha.

W jaki sposób się zgłaszać?

Można się zgłaszać albo drogą mailową, albo przez moją stronę na Facebooku, lub też telefonicznie. Są różne kanały, możliwości zgłaszania się, ale jestem jak najbardziej dostępny i w internecie, i telefonicznie.

Umieścimy wszystkie dane kontaktowe pod nagraniem audycji.

Oczywiście, będę wdzięczny i zadowolony.

Jedno z ostatnich pytań: Czego Marek Olejniczak teraz potrzebuje, za co by chętnie zapłacił i w jaki sposób oferenci mają się zgłaszać?

Marek Olejniczak ma swoją głowę, którą pracuje, więc tutaj muszę oferentów ewentualnych rozczarować. Mnie niewiele można sprzedać. Natomiast można skorzystać ze współpracy ze mną.

Jak może wyglądać taka współpraca?

Jak najbardziej może to być współpraca coachingowa, jeżeli ktoś się zajmuje coachingiem, ale zasadniczo czasami firmy, zwłaszcza większe firmy szukają coachów, zatrudniają coachów dla swoich pracowników. Ludzie też często szukają coachingu sami i zgłaszają się do Coacha, ale czasami jest to zorganizowane przez firmę. Firma organizuje spotkanie z coachem, z pracownikiem, który ma być klientem i w ten sposób firma za usługi coachowi, a nie ten pracownik. Jest to z korzyścią w sumie dla wszystkich. Coach zostaje zatrudniony. Pracownik uzyskuje potrzebną pomoc, a firma. która w prawdzie ponosi jakiś koszt tego coachingu, ale uzyskuje odmienionego, być może lepiej, wydajniej pracującego pracownika ,a przynajmniej bardziej usatysfakcjonowanego, mającego szersze horyzonty, większą świadomość pracy. Większą świadomość może błędów, które w pracy popełnia. Dlatego firmy zatrudniają Coachów po to, aby podnieść własną wydajność i jakość pracy. Taka współpraca jak najbardziej jest możliwa i mile widziana.

Dziękuję serdecznie za miła rozmowę. Muszę przyznać, że osobiście też dowiedziałem się ciekawych dla mnie rzeczy. Czy mogę prosić o dwa, trzy słowa na zakończenie?

Tak, chciałbym serdecznie podziękować za zaproszenie do tej inicjatywy. Myślę, że jest to bardzo cenna inicjatywa łączenia rodzicielstwa i biznesu. I pokazywania w jaki sposób można się tym zajmować. Że są rodzice, ojcowie, którzy prowadzą działalność gospodarczą, jednocześnie spełniają się w rodzinie. Mam nadzieję, że rozmowa była satysfakcjonująca i ktoś rzeczywiście czegoś się też ciekawego dowiedział. Bardzo dziękuję za zaproszenie.

Podobne audycje:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *